Jak znaleźć i wykorzystać pomysł na biznes?

Każdy biznes zaczyna się od pomysłu, jednak nie każdy pomysł da się przerobić na biznes. Jak znaleźć taki pomysł, który ma biznesowy potencjał? Gdzie szukać biznesowych inspiracji? Jak przerobić pomysł na biznes? O tym przeczytasz w dzisiejszym artykule.

Jak znaleźć i wykorzystać pomysł na biznes?

Jak znaleźć pomysł na biznes?

Jedna z najczęstszych odpowiedzi na to pytanie brzmi: „Zamień swoją pasję na biznes”. Wielką zaletą takiego podejścia jest to, że prowadzenie firmy w branży, którą się lubi i zna, jest łatwiejsze niż prowadzenie biznesu w branży, która jest dla właściciela obca. Często mówi się nawet: „Zamień swoją pasję na biznes, a nigdy nie będziesz musiał pracować”.

Nie jest to jednak takie proste, bo nie każdą pasję da się przerobić na biznes. Może się tak stać tylko wtedy, gdy inni ludzie będą chcieli kupować produkty lub usługi, które będą wytworem Twojej pasji. Tak samo jest z każdym pomysłem na biznes – musisz znaleźć taki pomysł na biznes, który spotka się z zainteresowaniem klientów. Dlatego kiedy już wpadniesz na jakiś pomysł, skorzystaj z rady amerykańskiego przedsiębiorcy i pisarza Chrisa Guillebeau i odpowiedz sobie na 3 pytania:

  1. W jaki sposób możesz zarobić na tym pomyśle?
  2. Ile możesz zarobić na pomyśle?
  3. Czy ci sami klienci mogą zapłacić Ci kilka razy?

Gdzie można szukać inspiracji na biznes? Najprościej mówiąc: wszędzie! Jeśli dobrze rozejrzysz się wokół siebie, na pewno prędzej czy później znajdziesz pomysł, który można zamienić na działalność gospodarczą. Oto przykładowe źródła inspiracji, które wymienia Guillebeau:

  1. Niewydolność rynku, czyli niezaspokojone potrzeby klientów. Zastanów się, jakie są potrzeby i oczekiwania klientów, które dotychczas nie zostały zaspokojone przez istniejące produkty lub usługi. Możesz zacząć od siebie – zastanów się, co przeszkadza Ci na co dzień i jaki produkt mógłby zlikwidować Twoje problemy. Być może inni ludzie mają takie same problemy i czekają na produkt, który mógłby je rozwiązać.
  2. Nowe technologie. Technika cały czas idzie do przodu, a wraz z upowszechnieniem się nowych rozwiązań rynki automatycznie otwierają się nie tylko na nowe urządzenia, ale też na akcesoria czy dodatki do tych urządzeń (np. akcesoria do tabletów czy smartfonów), czy w końcu na usługi dostosowujące nasze życie do nowych technologii (np. na specjalistyczne aplikacje na smartfony).
  3. Zmiana krajobrazu biznesowego. Przykładowo po upadku niektórych zakładów przemysłowych tereny dawnych zakładów zostały zaadaptowane na obiekty kulturalne i powstały w nich np. teatry, kluby, muzea czy sale koncertowe.
  4. Konsekwencja dotychczasowej działalności. Kiedy już założysz jakąś działalność, w trakcie jej prowadzenia mogą zrodzić się kolejne pomysły na biznes, które będą konsekwencją Twoich dotychczasowych doświadczeń. Oto najprostszy przykład: kucharze często prowadzą kursy gotowania, a sportowcy – szkoły sportowe.

W tym miejscu warto przytoczyć jeszcze jedną rzecz, na którą zwraca uwagę Marek Jankowski w książce Pułapki small biznesu. Jakiś czas temu dość mocno zakorzenił się mit, że każdy pomysł na biznes musi być innowacyjny. Nic bardziej błędnego. Nie mamy zamiaru nikogo zniechęcać do opracowywania nowoczesnych produktów, ale wyraźnie zaznaczamy, że dobry pomysł na biznes nie musi sprowadzać się do stworzenia samochodu na wodę czy latającego zegarka. Czasem pomysł na firmę produkującą supernowoczesne urządzenia jest nawet bardziej ryzykowny niż założenie „tradycyjnej” firmy, bo z początku mało kogo stać na nabycie przełomowych wynalazków, a poza tym trudniej jest ocenić szansę na powodzenie takiej działalności. Jak zauważa Jankowski, takie firmy jak Google, McDonald's czy Nescafé osiągnęły sukces dzięki dodaniu nowej wartości do pomysłów innych osób.

Stawiaj na korzyści, a nie cechy

Wielu przedsiębiorców popełnia błąd i zamiast podkreślać korzyści swojego biznesu, koncentruje się na podkreślaniu cech swoich produktów lub usług. Tymczasem pomysł na biznes – nawet najlepszy – można z sukcesem wcielić w życie tylko wtedy, gdy przekonasz do niego klientów. A stanie się tak wtedy, gdy odpowiednio podkreślisz korzyści, jakie klient odniesie z tego, że „kupi Twój pomysł”, czyli skorzysta z usług lub produktów Twojej firmy. Przykładowo jeśli prowadzisz planetarium, to zamiast podkreślać, że oferujesz wycieczki do planetarium (czyli cechy), lepiej komunikuj klientowi, że może przez chwilę poczuć się jak w kosmosie i mieć wszystkie gwiazdy na wyciągnięcie ręki.

Musisz więc przedstawiać swój pomysł na biznes w taki sposób, żeby podkreślić korzyści dla klienta. Jak to zrobić w praktyce? Guillebeau wymienia 3 strategie:

Odkryj ukryte potrzeby klienta

Czasami klienci mają potrzeby, które nie są dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Jednak jeśli uda Ci się je zrozumieć i stworzyć produkty lub usługi odpowiadające na te potrzeby, sukces stanie się bliższy. Guillebeau podaje przykład pewnej Chilijki zajmującej się fotografią ślubną, która od jednej z par usłyszała stwierdzenie: „Nie interesują nas zdjęcia starej daty”. Uczyniła z tego główny atut swojej działalności i reklamowała się jako fotograf, który nie wykonuje sztywnych pozowanych zdjęć. Okazało się, że klienci Chilijki uznali to za podstawową korzyść, jaką daje im skorzystanie z jej usług.

Zrób z klienta bohatera

Spraw, żeby klient korzystający z Twoich usług poczuł się kimś wyjątkowym. Wbrew pozorom jest to całkiem realne – Guillebeau podaje przykład pewnego Hindusa, który sprawił, że jego klienci niemal dosłownie poczuli się bohaterami. Jest to o tyle interesujące, że ten Hindus sprzedawał... szkolenia dotyczące korzystania z arkusza kalkulacyjnego Microsoft Excel. Jak to możliwe, że sam fakt korzystania z Excela sprawił, że ludzie czuli się wyjątkowo? Otóż ten człowiek na swojej stronie internetowej napisał: „Dzięki naszym programom szkoleniowym klienci zdobywają umiejętności, dzięki którym w oczach szefów czy współpracowników stają się bohaterami”.

Sprzedawaj to, co klienci chcą kupować

Od razu pojawia się pytanie, skąd wiadomo, czy klienci będą kupować produkty czy usługi, które będziesz sprzedawał. Tego nigdy nie możesz być pewien, ale – jak słusznie zauważa Guillebeau – podstawowe oczekiwania klientów związane z zakupem przedmiotów lub usług można zaklasyfikować do 2 podstawowych grup: „więcej” i „mniej”. Na czym polega ta klasyfikacja? Otóż klienci na ogół oczekują więcej miłości, pieniędzy, akceptacji i wolnego czasu, a mniej – stresu, konfliktów, kłopotów i niewinności. Jeśli Twój biznes w jakikolwiek sposób spełni te oczekiwania, powodzenie przedsięwzięcia stanie się bardziej realne.

Mamy nadzieję, że ten artykuł stanie się dla Ciebie inspiracją do poszukiwania nowych pomysłów na biznes. Wierzymy, że już wkrótce wpadniesz na pomysł, który z sukcesem zamienisz na dochodową działalność.

Polecana literatura:

Guillebeau C., Niskobudżetowy startup, Gliwice 2013.
Jankowski M., Pułapki small biznesu, Gliwice 2011.

Chcesz więcej takich inspirujących treści?

Zapisz się na "prawdopodobnie najlepszy" (zdaniem Czytelników)
newsletter biznesowy w Polsce!

Redakcja

Autor: Redakcja

Maciej Bielak - Coraz Lepszy Redaktor. Z wykształcenia jest historykiem i politologiem, a z zamiłowania dziennikarzem. Jego największym hobby jest muzyka jazzowa. Poza tym jest miłośnikiem reportażu i literatury rosyjskiej. Na portalu CorazLepszaFirma.pl pisze artykuły i przeprowadza wywiady.

11 lutego 2015     Ogólne wskazówki