Każdy kryzys to wielka lekcja.
Wywiad z Sylwią Antoszkiewicz

Każdy kryzys to wielka lekcja

Rozmowa z Sylwią Antoszkiewicz, właścicielką firmy LOUSMED

Maciej Bielak: Dlaczego zdecydowała się Pani zostać przedsiębiorcą? Skąd taki wybór drogi życiowej?

Sylwia Antoszkiewicz: Wydaje mi się, że ta droga mnie wybrała, a nie ja ją. Po latach pracy w korporacjach było dla mnie jasne, że prawdziwy rozwój może mi zapewnić tylko samodzielność, ryzyko i tworzenie czegoś od zera. Stabilna praca mnie demotywuje i rozleniwia.

Jest Pani właścicielką firmy LOUSMED, zajmującej się projektowaniem i produkcją odzieży medycznej. Dlaczego zdecydowała się Pani na taki wybór branży?

LOUSMED jest właściwie córką mojej marki odzieżowej LOUS. Od zawsze inspirowały mnie uniformy. Przy pierwszych kolekcjach LOUS uwagi klientów i znajomych dotyczące braku na rynku dobrych jakościowo, a jednocześnie przemyślanych projektowo uniformów, zastanowiły mnie. Przy kolejnych uznałam, że to jest temat na prawdziwy biznes. Jedno spotkanie z moim przyjacielem lekarzem i jego natychmiastowa gotowość do zainwestowania w LOUSMED tylko utwierdziły mnie w słuszności decyzji. Znalazłam swojego „anioła biznesu”.

Jak wyglądały początki firmy?

Miałam pomysł, zaplecze projektowe, produkcyjne i finansowe. Nie miałam jedynie partnera do współpracy, a wiedziałam, że nie zrealizuję tego projektu sama. Nie szukałam nikogo, rozejrzałam się wokół siebie i bez żadnych wątpliwości zaprosiłam do współpracy swoją przyjaciółkę Katarzynę Jaźnicką. Jej osobowość i profesjonalizm były dla mnie niemalże gwarancją sukcesu na starcie, nie pomyliłam się.

Jakie dokładnie produkty LOUSMED oferuje swoim klientom?

LOUSMED to, wbrew pozorom, skrót od LOUS METHOD, naszej metody na uniformy. Zaczynałyśmy rzeczywiście od klinik i branży farmaceutycznej, prywatnych szpitali i gabinetów. Szybko jednak okazało się, że jesteśmy potrzebne również w gabinetach odnowy biologicznej, SPA, bankach, liniach lotniczych a nawet w branży samochodowej i budowlanej. Oferujemy kompleksowe usługi od projektowania, konstrukcji form poprzez produkcję konkretnych ilości pod zamówienia, szyjemy na miarę i według z góry określonych tabel rozmiarowych, w zależności od potrzeb.

Ponieważ LOUSMED zajmuje się m.in. projektowaniem tej odzieży, pozwolę sobie spytać: jak dużą rolę w tej branży odgrywa taki czynnik jak moda? Czy odbiorcy produktów Pani firmy zwracają uwagę na to, że dana odzież jest modna?

Nasi odbiorcy zwracają na to uwagę przede wszystkim. Myślę, że jest to aktualnie nasza przewaga konkurencyjna. Rozumiemy to, że uniformy to przede wszystkim narzędzie pracy, ale jednocześnie jest to ubiór, w którym spędzamy 8-10 godzin. To musi być funkcjonalne, wygodne, ale też dobrej jakości i po prostu ładne. Wszyscy chcemy wyglądać dobrze. Jeśli wyglądam dobrze, czuję się dobrze. Projektując, myślimy o funkcjonalności i modzie, i o tym, jak te dwie drogi połączyć, żeby efekt końcowy spełniał funkcje uniformu, w którym wygląda się modnie. Duże wyzwanie.

Skoro już wspomnieliśmy o klientach – kim są klienci Pani firmy? Kto stanowi grupę docelową firmy LOUSMED?

Spektrum naszych klientów bardzo nas zaskoczyło. I zaskakuje nadal. Z pierwszych założeń wynikało, że będą to głównie firmy z branży medycznej, farmaceutycznej i SPA. Teraz wśród naszych klientów są również firmy z branży samochodowej, budowlanej, banki i firmy kosmetyczne. Zapytań jest coraz więcej i szczerze przyznam, że jeszcze nie zdążyłyśmy ruszyć na podbój klientów, a klienci podbijają nas!

Czy w tej branży jest duża konkurencja? Na czym LOUSMED opiera swoją przewagę konkurencyjną?

LOUSMED jest firmą, która balansuje między branżami. Dlatego trudno mówić o bezpośredniej konkurencji. Firm oferujących uniformy medyczne jest na rynku sporo. My jednak projektujemy uniformy dla wielu branż. Nasze modowe zaplecze, elastyczność w działaniu i to, że wszystko szyjemy w Polsce, niejednokrotnie na miarę, sprawia, że cieszymy się uznaniem klientów.

Jakimi wartościami kieruje się Pani w biznesie?

Zaufanie (poufność), lojalność, szczerość i uczciwość to podstawy. Tak jak szacunek i zrozumienie.

Co uważa Pani za swój największy sukces w biznesie?

Robię to, co kocham, a moja praca jest jednocześnie moją największą pasją.

A za największą porażkę?

Praca na własny rachunek nauczyła mnie nie rozpatrywać niczego, co mnie spotyka w biznesie, jako porażki. To, co mnie spotyka, to droga do celu, w której to nie cel jest istotny, a nauka, która płynie ze wszystkich zdarzeń po drodze. Każdy kryzys to wielka lekcja. I to jest w biznesie najbardziej fascynujące – to, jak bardzo rozwijasz się w nim jako człowiek.

Jakie są Pani plany biznesowe na najbliższą przyszłość?

Jestem w trakcie ogromnych zmian dotyczących brandingu, strategii i komunikacji LOUS, kończę rozmowy z inwestorką i jednocześnie pracuję nad trzema kolekcjami. LOUSMED wciąż nabiera rozpędu, czekają nas rozmowy z kolejnymi potencjalnymi współpracownikami, pracujemy obecnie nad kilkoma projektami jednocześnie. To będzie bardzo pracowita wiosna!

I ostatnie pytanie: jakie są najważniejsze rady, jakich udzieliłaby Pani początkującym przedsiębiorcom?

Rob to, co kochasz i rób to z pasją.

Nie oglądaj się na innych, rób swoje, bądź w tym prawdziwy, wytrwały i cierpliwy (tego ostatniego mi ciągle brakuje!).

Ucz się i rozwijaj, nawet w obszarach, w których nie czujesz się najlepiej, typu finanse, prawo czy statystyki. Początkujący przedsiębiorca musi liczyć tylko na siebie, dlatego im więcej wiesz, tym trudniej Cię zaskoczyć.

Chcesz więcej takich inspirujących treści?

Zapisz się na "prawdopodobnie najlepszy" (zdaniem Czytelników)
newsletter biznesowy w Polsce!

Redakcja

Autor: Redakcja

Maciej Bielak - Coraz Lepszy Redaktor. Z wykształcenia jest historykiem i politologiem, a z zamiłowania dziennikarzem. Jego największym hobby jest muzyka jazzowa. Poza tym jest miłośnikiem reportażu i literatury rosyjskiej. Na portalu CorazLepszaFirma.pl pisze artykuły i przeprowadza wywiady.

6 marca 2015     Wywiady