Klauzule niedozwolone - czym są i jak ich uniknąć?

Klauzule niedozwolone są zmorą wielu przedsiębiorców. Niejedna osoba prowadząca biznes przekonała się, że łatwiej jest zostać ukaranym za błędy w regulaminie sklepu niż za poważniejsze przestępstwo. Można się oburzać na taki stan rzeczy, ale nie zmienia to faktu, że każdy sprzedawca musi wystrzegać się klauzul niedozwolonych. W dzisiejszym artykule podpowiadamy, jak tego dokonać.

Klauzule niedozwolone - czym są i jak ich uniknąć?

Czym są klauzule niedozwolone?

Najprościej mówiąc, klauzule niedozwolone są to niezgodne z prawem postanowienia zapisane w umowie zawartej między usługodawcą a usługobiorcą (w przypadku handlu przez internet tą umową jest regulamin sklepu).

Instytucja klauzuli niedozwolonej powstała z myślą o ochronie praw konsumenta w relacjach z przedsiębiorcą. Stało się to konieczne, ponieważ przy sprzedaży na odległość (w tym przez internet) klienci tracą możliwość ustalania warunków zawarcia transakcji ze sprzedawcą. Warunki ustalają zatem sprzedawcy, a klienci mogą albo je zaakceptować w całości, albo zrezygnować z zakupu. Nierzadko zdarzały się więc sytuacje, w których konsument zdecydowany na zawarcie transakcji musiał zaakceptować regulamin ewidentnie ograniczający jego prawa. Klauzule niedozwolone powstały właśnie po to, żeby chronić klientów przed takimi sytuacjami.

Jakie są skutki zastosowania klauzuli niedozwolonej?

Z prawnego punktu widzenia regulamin zawierający taką klauzulę niedozwoloną jest nieważny z mocy prawa. Takie przepisy nie są zatem dla klienta wiążące. Regulamin zawierający klauzule niedozwolone można zaskarżyć do sądu lub Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli sąd uzna poszczególne przepisy regulaminu za niedozwolone, będzie to dla Ciebie oznaczać wysokie kary. Do niedawna przyjmowano też, że postanowienie sądu, z którego wynika, że dana klauzula jest niedozwolona, automatycznie obowiązuje wszystkich sprzedawców. Każde takie postanowienie sądu było wpisywane do rejestru klauzul niedozwolonych, które nie mogły znaleźć się w regulaminie żadnego sklepu internetowego. Natomiast w listopadzie 2015 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, z którego wynika, że wpis do rejestru klauzul niedozwolonych obowiązuje tylko przedsiębiorcę, którego dotyczyło dane postanowienie.

Które zapisy są niedozwolone?

Najogólniejszy zbiór zapisów uznawanych za niedozwolone znajdziemy w Kodeksie cywilnym. Do najważniejszych z nich należą:

  • przepisy ograniczające lub wyłączające odpowiedzialność usługodawcy za szkody na osobie,
  • zapisy wyłączające lub znacznie ograniczające odpowiedzialność względem konsumenta z racji nienależytego wykonania zobowiązania,
  • postanowienia, z którymi klient nie mógł się zapoznać przed dokonaniem zakupu,
  • przepisy przyznające sprzedawcy prawo swobodnej interpretacji zapisów wzorca umowy,
  • zapisy uprawniające sprzedawcę do zmiany umowy bez ważnej przyczyny (wskazanej w umowie).

Najczęstsze klauzule niedozwolone

Rejestr klauzul niedozwolonych znajduje się na stronie UOKiK – obecnie jest ich ponad 5,5 tys. Oto najczęstsze z nich, które przytaczamy za Marcinem Ciskiem:

  1. „Sprzedawca nie odpowiada za jakość i terminowość usług świadczonych przez firmy przewozowe”. Z punktu widzenia klienta to właśnie sprzedawca ponosi odpowiedzialność za pracę przewoźnika. Konsument zawiera umowę z Tobą, więc nie interesują go Twoje relacje z firmą przewozową.
  2. „Zwracany towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym opakowaniu”. Taki zapis jest niedozwolony, ponieważ klient nie może ocenić towaru przed jego rozpakowaniem. Zwracany towar nie może jednak nosić śladów użytkowania.
  3. „Reklamacje pod względem niezgodności ilości zamówionego a dostarczonego towaru będą rozpatrywane tylko i wyłącznie po sporządzeniu protokołu niezgodności podpisanego przez odbiorcę i dostawcę przesyłki”. Uzależnianie możliwości reklamowania towaru od uzyskania protokołu od kuriera jest uznawane za utrudnianie konsumentowi korzystania z jego uprawnień. Pamiętaj też, że nie zawsze kurier ponosi odpowiedzialność za nieodpowiednią ilość towaru.
  4. „W przypadku zwrotu towaru sklep potrąca opłatę manipulacyjną w wysokości X która pokrywa koszt przelewu zwracanych klientowi pieniędzy”. Taki zapis jest niezgodny z ustawą o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Identycznie jest w przypadku opłat za wysyłkę towaru do reklamacji i ponownego odesłania do klienta. Wszelkie koszty związane ze zwrotem lub reklamacją ponosi sprzedawca/usługodawca.
  5. „Mimo najwyższej staranności w tworzeniu opisu towaru, nie gwarantujemy, że publikowane dane techniczne nie zawierają błędów, które nie mogą jednak być podstawą do żadnych roszczeń”. Zgodnie z polskim prawem oferta przedstawiona na stronie internetowej jest w pełni wiążąca dla obydwu stron, nawet jeśli jest błędna. Pamiętaj, że to nie klient tworzy opis oferty, więc nie może on odpowiadać za Twoje błędy.
  6. „Do reklamowanego lub zwracanego produktu konieczne jest dołączenie paragonu”. Uznanie takiej klauzuli za niedozwoloną może wydawać się dziwne, ale polskie przepisy faktycznie nie wskazują na to, że tylko paragon jest dowodem zakupu uprawniającym do reklamacji lub zwrotu.
  7. „Sądem właściwym dla rozstrzygnięcia sporów jest sąd właściwy dla siedziby sklepu”. W myśl litery prawa w przypadku sporu na linii klient–przedsiębiorca, konsument ma swobodę wyboru sądu, do którego złoży pozew.
  8. „Zdjęcia, kolor i opisy produktów mają wyłącznie charakter orientacyjny i nie mogą być podstawą do jakichkolwiek roszczeń i reklamacji”. Gdyby taka klauzula była legalna, sprzedawcy mogliby bezkarnie umieszczać w ofercie opisy i zdjęcia niemające nic wspólnego z rzeczywistym produktem/usługą. Sklep musi przyjąć reklamację, w której klient reklamuje towar z powodu niezgodności opisu czy zdjęcia czy stanem rzeczywistym, ponieważ jest ona traktowana jako niezgodność towaru z umową. Można ją jednak odrzucić, jeśli dotyczy ona mało istotnej cechy przedmiotu.
  9. „W kwestiach nieuregulowanych niniejszym regulaminem obowiązują przepisy Kodeksu cywilnego”. Takie stwierdzenie jest prawdziwe, ale sugeruje, że Kodeks cywilny jest jedynym aktem prawnym regulującym pozostałe kwestie. Tak jednak nie jest, ponieważ są jeszcze przepisy prawa konsumenckiego (np. wspomniana ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny).

Takie są najczęściej powtarzające się klauzule niedozwolone. Jeżeli w regulaminie Twojego sklepu znajduje się któraś z nich, to jak najszybciej je usuń lub zmodyfikuj na zapisy zgodne z prawem. W przeciwnym wypadku możesz narazić swoją firmę na poważne kłopoty. Nie od rzeczy będzie też konsultacja z prawnikami lub skorzystanie z usług firm audytowych.

Dlaczego nie warto stosować klauzul niedozwolonych?

Podstawowym „straszakiem” dla przedsiębiorców powinny być wspomniane konsekwencje prawne. Sprzedawcy rzadko wygrywają w sądzie spory powstałe w związku ze stosowaniem klauzul niedozwolonych, a wszystkie wyroki w tego typu sprawach są publikowane na stronie UOKiK-u.

Jakby tego było mało, od pewnego czasu na niczego nieświadomych sprzedawców czyhają młodzi prawnicy, lubujący się w wyszukiwaniu klauzul niedozwolonych w regulaminach. Tacy „legaliści” często składają właścicielom sklepów propozycję nie do odrzucenia: albo zapłata za milczenie, albo pozew do sądu. Wspomniany wyrok z listopada 2015 r. powinien jednak utrudnić życie osobom stosującym ten proceder.

Warto jednak mieć na uwadze, że unikanie klauzul niedozwolonych dobrze wpływa na opinię o sklepie. Klienci chętniej kupują w sklepach, które liczą się z ich prawami. Chyba każdy woli robić interesy z uczciwymi kontrahentami, a stosowanie regulaminu zgodnego z prawem i liczącego się z ludźmi może sprawić, że Twój sklep zyska sporą przewagę nad konkurencją. Ponadto jeśli będziesz stosować uczciwy regulamin, zwiększysz szanse na zyskanie lojalności klientów.

Dobrze skonstruowany regulamin może też spowodować zmniejszenie kosztów prowadzenia biznesu. Nie chodzi tu tylko o wysokie kary sądowe za regulamin niezgodny z prawem, ale też o koszty, które trudniej wycenić – stracony czas, zszargane nerwy czy negatywne opinie o sklepie.

Widzisz zatem, że umieszczanie w regulaminach swoich sklepów klauzul niedozwolonych to kiepski interes. Taka praktyka jest niekorzystna pod każdym względem – prawnym, finansowym, ale też czysto ludzkim (jaką satysfakcję można czerpać z jawnego łamania praw swoich klientów?). Pilnowanie regulaminu sklepu jest dość monotonne, ale dobrze skonstruowany regulamin może przynieść Twojej firmie znaczące korzyści.

Polecana literatura:

Cisek M., Klauzule niedozwolone w regulaminach e-sklepów w: Biblia e-biznesu, red. Dutko M., Gliwice 2013.
Rejestr klauzul niedozwolonych dostępny na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod adresem: http://www.uokik.gov.pl/niedozwolone_klauzule.php.

Chcesz więcej takich inspirujących treści?

Zapisz się na "prawdopodobnie najlepszy" (zdaniem Czytelników)
newsletter biznesowy w Polsce!

Redakcja

Autor: Redakcja

Maciej Bielak - Coraz Lepszy Redaktor. Z wykształcenia jest historykiem i politologiem, a z zamiłowania dziennikarzem. Jego największym hobby jest muzyka jazzowa. Poza tym jest miłośnikiem reportażu i literatury rosyjskiej. Na portalu CorazLepszaFirma.pl pisze artykuły i przeprowadza wywiady.

16 czerwca 2014     Prawo i podatki