Nie chodzimy na kompromis z uczciwością.
Wywiad z Konradem Kunką

Nie chodzimy na kompromis z uczciwością

Rozmowa z Konradem Kunką, właścicielem firmy Elektrobim.

Maciej Bielak: Dlaczego zdecydował się Pan na założenie działalności gospodarczej? Skąd właśnie taki wybór drogi życiowej?

Konrad Kunka: Na studiach słyszałem od starszych kolegów, że nie ma pracy w naszym zawodzie (Elektronika i Telekomunikacja). Sygnały z rynku pracy (okolice Szczecina) również nie były zadowalające. Wtedy przestawiłem myślenie, zacząłem czytać i jeszcze na studiach otworzyłem działalność gospodarczą. Mój charakter pasuje do takiej drogi życiowej. Jestem odkrywcą, wynalazcą gotowym na porażki. Mam predyspozycje, by zarządzać ludźmi i projektami. Polecam na początek zrobić test MBTI każdemu, kto czuje się zagubiony w kwestiach zawodowych.

Jak wyglądały początki Pańskiej firmy Elektrobim?

Z grupą kolegów ze studiów stworzyliśmy tę firmę i zaczęliśmy zajmować się wszystkim, co było związane z naszym zawodem i w czym czuliśmy się kompetentni. Często improwizowaliśmy, tzn. nie do końca widzieliśmy rozwiązanie problemów technicznych, ale uczyliśmy się w trakcie wykonywania działalności i tak staliśmy się profesjonalistami, jak dziś niektórzy o nas mówią. Mówiąc obrazowo: jeździmy samochodem, prowadząc go, a nie studiując teorię prowadzenia samochodu. Dlatego nie baliśmy się nowych wyzwań praktycznych.

Rynek dziś jest dynamiczny i pełny nowych technologii. Trzeba je poznawać i już dzięki temu młoda firma ma przewagę konkurencyjną. Robiliśmy sporo rzeczy po to, aby wybrać te, które nas najbardziej interesują i to się dzisiaj stało z naszą firmą. Skupiamy się na konkretnych działaniach, jak np. dystrybucja i wsparcie techniczne w zakresie automatyki i elementów wykonawczych. Obsługuję mniejsze firmy, takie jak moja kilka lat temu, ponieważ je rozumiem (sam byłem w tym miejscu).

Firma Elektrobim oferuje głównie automatykę i elektronikę przemysłową oraz telebimy. Dlaczego właśnie taki asortyment?

Ten asortyment rozumiemy i wiemy, jak go zastosować. Na początku rozwoju firmy robiliśmy sporo projektów z zakresu automatyki przemysłowej. Często świadomie pracowaliśmy za darmo. Wiele z tych projektów się nie udało, ale została wyciągnięta odpowiednia nauka. Wiemy już, w jaki sposób i gdzie pewne urządzenia możemy zastosować albo kiedy to kompletnie nie ma sensu. Dajemy wsparcie techniczne klientom i to jest klucz, ponieważ klienci z nami zostają. Taka wartość dodana powoduje przewagę na rynku i „barierę wejścia” dla konkurencji. Nie jest to zwykły, nudny handel, a konkretne wyzwania każdego dnia. Może i wymaga to więcej pracy, ale za to z pasją i gwarancją stabilnego rozwoju.

Telebimy to odpowiedź na potrzeby rynku. Z czasem poznałem przedsiębiorców, którzy szukają źródeł stabilnego, pasywnego dochodu. Zakup telebimu do sprzedaży reklam to dobra inwestycja. Sami w ten sposób inwestujemy. Na telebimach LED wykonujemy również usługi – obsługujemy imprezy masowe i wydarzenia.

W ofercie Elektrobimu można znaleźć takie urządzenia jak siłowniki elektryczne, wideodomofony czy automaty do bram. Polacy chętnie kupują takie produkty?

Tak, ponieważ jest to nowość i luksus. Co ciekawe, przesłanki, które Polakami kierują, to głównie niska cena asortymentu. Z moich obserwacji wynika również, że często chcemy zaimponować sąsiadowi i znajomym lub zrobić prezent dla rodziny. Mamy też potrzebę majsterkowania. Dlatego działamy również w sektorze prywatnym. Zatem jest to dla nas wyzwanie od strony sprzedażowo-marketingowej. Szczególnie cieszy mnie, gdy moimi klientami są ludzie z pasją, którzy lubią wyzwania i z entuzjazmem opowiadają o swoim projekcie. W 15 minut przez telefon dajemy im nasze rozwiązania, ale i sami sporo się uczymy nowości technicznych. Jest to zaleta sprzedawania półproduktów, np. elementów wykonawczych automatyki, a nie tylko gotowych, opracowanych przez nas systemów.

Firma Elektrobim oferuje także produkcję specjalistycznych urządzeń i układów elektronicznych na zamówienie. Klienci korzystają z tej możliwości?

O to mieliśmy mało zapytań, które jednocześnie wymagały zbyt wiele zaangażowania z naszej strony. Dlatego jest to jeden z elementów, który usuwamy z naszej oferty. Obecnie produkujemy półprodukty, np. sterowniki, które oferujemy klientom. Posiadanie takiej oferty to ciekawy sposób zbierania informacji z rynku.

À propos klientów – kto jest typowym klientem firmy Elektrobim?

Firma produkcyjna lub klient indywidualny (student, majsterkowicz).

Ważnym elementem działalności Elektrobimu jest też sprzedaż i wynajem telebimów. Jacy klienci częściej wynajmują, a jacy częściej kupują telebimy?

Inwestorzy kupują telebimy w celach zarobkowych. Instytucje, które organizują imprezy masowe, wynajmują telebimy, aby podnieść rangę imprezy. Zdarzają się firmy i klienci indywidualni, którzy wynajmują telebimy na różne wydarzenia w celu podniesienia ich prestiżu.

A ogólnie, Elektrobim częściej sprzedaje czy wynajmuje telebimy?

Częściej wynajmujemy, siłą rzeczy. Wynajem to najczęściej jest jednodniowa usługa, natomiast sprzedaż telebimu to większa transakcja i proces.

Oferują Państwo także pomoc w imporcie. Na czym dokładnie ta pomoc polega?

Klient szuka towaru i nie ma przetartej „ścieżki importowej”. Chodzi o formalności, logistykę, minimalizację ryzyka, znalezienie i sprawdzenie kontrahenta. W tych sprawach osobiście pomagam, jeśli klient ma konkretną potrzebę.

Na stronie internetowej obiecują Państwo swoim klientom m.in. „zasmakowanie luksusu za rozsądne pieniądze”. Czym jest ten luksus i w jaki sposób konsumenci mogą go zaznać?

Np. automatyzacja ciężkiego włazu, bramy skrzydłowej, automatyczne otwieranie okna itp. Ludzie często chcą czegoś „posmakować” i przekonać się do tego. Nie chcą na początek przeznaczać dużych pieniędzy i staramy się sprostać tej potrzebie.

Skąd w takim razie czerpali Państwo fundusze potrzebne na rozpoczęcie działalności?

Tylko i wyłącznie z oszczędności. Później już klienci pozwolili uzyskać płynność finansową.

Jeszcze jedno pytanie o finanse. Jak to jest z rentownością w tej branży? Automatyka, elektronika i telebimy to dochodowy interes?

Na każdej transakcji liczymy marżę, ale również stopień jej skomplikowania jest wysoki. Obsługa posprzedażowa jest najtrudniejsza ze wszystkich branży. My na tym wychodzimy dobrze, ale nie sądzę, że każdy ma tyle cierpliwości i wytrwałości. Wiem, że na rynku są produkty bardziej dochodowe, a do tego absolutnie bezawaryjne i bezobsługowe po sprzedaży. Moim zdaniem takimi „nudnymi” produktami można zajmować się na emeryturze.

Państwa motto brzmi: „Konkurujemy jakością”. W czym produkty Elektrobimu są lepsze od konkurencji?

Obserwujemy konkurencję i zawsze staramy się tworzyć wartość dodaną w postaci polepszonej jakości. W danej klasie cenowej produktu staramy się wnosić największą wartość dla klienta. Często bycie innym, miłym i tylko poprawnym wystarcza, aby przebić konkurencję.

Na czym jeszcze Elektrobim buduje swoją przewagę konkurencyjną?

Staramy się tworzyć miłą atmosferę współpracy. Polska na szczęście nie stawia nam wysoko poprzeczki. Wystarczy wyższa kultura biznesu oparta o zaufanie i obustronny szacunek, a klienci z sektora B2B wybiorą nas. Trudniej jest budować przewagę konkurencyjną w sektorze prywatnym, gdzie konkuruje się tylko ceną i tanimi hasłami.

Jaki model biznesowy stosuje Elektrobim?

Jak wiadomo, Elektrobim to kilka biznesów, ale można sprowadzić je do jednego modelu. Zawsze zajmowałem się tym, w czym najpierw byłem konsumentem. Dzięki temu znałem dokładnie swoje potrzeby i gdy znalazłem rozwiązanie, to zostałem producentem. Zaoferowałem pomoc innym ludziom w rozwiązaniu tego samego problemu. Dlatego to zadziałało.

Czy przed założeniem Elektrobimu miał Pan jakieś doświadczenie w prowadzeniu firmy?

Tak. Mój ojciec jest przedsiębiorcą w sektorze usługowym i miałem wcześniej styczność z handlem.

Na jakie przeszkody natrafił Pan przy prowadzeniu Elektrobimu?

Oczywiście mam przeszkody natury biurokratycznej i przepisowej – jak każdy przedsiębiorca. To bardzo obszerny temat, ale w skrócie największą barierą jest zawiłość przepisów. Zbyt wielka uwaga i środki poświęcane są tylko na ich rozeznawanie oraz interpretację.

W środowisku przedsiębiorczym wciąż panuje atmosfera strachu przed aparatem państwowym. Nakazy, zakazy oraz kary za nieprzestrzeganie przepisów. To jest to, co hamuje moich kolegów przed założeniem własnej działalności. To jest też największa przeszkoda dla rozwoju przedsiębiorstwa. Wzrost zaufania i zarządzanie godnościowe uzdrowiłyby sytuację. Sporo Polaków obecnie zakłada spółki w Anglii i innych krajach bardziej przyjaznych dla przedsiębiorców. Jak widać, problem jest wyraźny.

Co uznaje Pan za swój największy sukces w biznesie?

Nawiązanie wspaniałych relacji z ludźmi, z którymi współpracuję na co dzień. To stworzyło firmę Elektrobim w takiej formie, w jakiej jest obecnie. Firmę tworzą ludzie.

A za największą porażkę?

Rezygnację i odkładanie pewnych pomysłów, które później okazały się dla mnie kluczowe. Zbyt późną zmianę postawy z roszczeniowej (typowej dla młodych ludzi) na odpowiedzialną.

Jakimi wartościami kieruje się Pan przy prowadzeniu biznesu?

Biznes prowadzimy po to, aby służyć klientom i wprowadzać wartość. Cenimy sobie miłą atmosferę i spokój. Z każdej krytycznej sytuacji da się wyjść w zgodzie i porozumieniu. Nie chodzimy na kompromis z uczciwością, a dla bardziej wtajemniczonych: „win-win albo nie robimy interesów”.

Jakie są najbliższe plany na przyszłość związane z firmą Elektrobim?

Planujemy rozwijać produkty i polepszać jakość obsługi. Będziemy śledzić rynek i nadążać za zmieniającymi się potrzebami. W przyszłości chcemy stworzyć sieć partnerów w relacji B2B, wycofując się z handlu detalicznego, a skupiając się na tworzeniu nowych rozwiązań.

Jakie są 3 najważniejsze porady, których mógłby Pan udzielić początkującym (i nie tylko) przedsiębiorcom?

Życzę początkującym przedsiębiorcom, aby:

  1. nie bali się nowych technologii (na początku i tak mało kto je zna) i ryzyka (mają mało do stracenia, a wiele do zyskania);
  2. korzystali z wielu ulg przy założeniu pierwszej działalności (np. obniżony ZUS, zwolnienie z VAT-u, możliwości niskiego ryczałtu);
  3. płacili sumiennie podatki, aby ich przedsiębiorstwo mogło się rozwijać (możliwości inwestycyjne i wyższa zdolność kredytowa w razie potrzeby).

Chcesz więcej takich inspirujących treści?

Zapisz się na "prawdopodobnie najlepszy" (zdaniem Czytelników)
newsletter biznesowy w Polsce!

Redakcja

Autor: Redakcja

Maciej Bielak - Coraz Lepszy Redaktor. Z wykształcenia jest historykiem i politologiem, a z zamiłowania dziennikarzem. Jego największym hobby jest muzyka jazzowa. Poza tym jest miłośnikiem reportażu i literatury rosyjskiej. Na portalu CorazLepszaFirma.pl pisze artykuły i przeprowadza wywiady.

23 maja 2014     Wywiady