Raport o stanie przedsiębiorczości.
Przegląd prasy – 3 października 2014 r.

Raport o stanie przedsiębiorczości

Raport o stanie przedsiębiorczości

W Polsce jest coraz więcej firm, ich sytuacja finansowa się poprawia, a wydatki na inwestycje są coraz większe. Polscy przedsiębiorcy nie chcą jednak inwestować we własne prace badawczo-rozwojowe i narzekają na jakość prawa. Takie są główne wnioski z raportu o przedsiębiorczości w Polsce, który opracowało Ministerstwo Gospodarki – informuje „Puls Biznesu”.

Z raportu wynika, że w 2013 r. zarejestrowało się 365 tys. firm, a zatem o 2% więcej niż w poprzednim roku. Warto też podkreślić, że po raz pierwszy w historii liczba zarejestrowanych firm przekroczyła 4 mln. Poprawie uległa także sytuacja finansowa przedsiębiorstw – w firmach zatrudniających co najmniej 10 pracowników przychody w porównaniu z 2012 r. wzrosły o 0,69%, a koszty spadły o 0,45%. Wynik finansowy brutto firm wzrósł o 4,1% i przekroczył 134 mld zł. Firmy zwiększyły też nakłady na inwestycje (przeznaczyły na ten cel 129 mld zł, o ponad 2 mld zł więcej niż w 2011 r., dotychczas rekordowym pod tym względem).

W raporcie zwrócono też jednak uwagę na mniej optymistyczne elementy związane z funkcjonowaniem polskich firm. Autorzy opracowania zauważyli, że spośród 4 mln zarejestrowanych firm aktywnych jest tylko 1,8 mln podmiotów. Uwagę autorów przykuł także problem braku inwestycji we własne prace badawczo-rozwojowe. W raporcie można przeczytać, że większość wydatków polskich firm na badania i rozwój to inwestycje w zakup gotowych rozwiązań zagranicznych.

Autorzy zauważyli również, że polscy przedsiębiorcy niezmiennie narzekają na niesprzyjające otoczenie instytucjonalne i często przenoszą działalność do innych państw Unii Europejskiej. Przedsiębiorcom przeszkadzają głównie wysokość opłat na rzecz skarbu państwa, niejasne i zmienne prawo podatkowe oraz przepisy kodeksu pracy. Autorzy raportu uważają więc, że wkrótce konieczne będzie wprowadzenie kompleksowych zmian systemowych w zakresie podatków, sądownictwa i swobody działalności gospodarczej.

Więcej na ten temat pisze Sylwia Wedziuk w artykule Przedsiębiorczość niezupełnie w rozkwicie (treść płatna).

Zobacz artykuł

Koniec wirtualnych biur?

Przedsiębiorcy rejestrujący działalność gospodarczą będą musieli mieć tytuł prawny do posiadanej nieruchomości. Może to utrudnić działalność firmom korzystającym z tzw. wirtualnych biur – pisze „Rzeczpospolita”.

Zmiany są częścią projektu nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Z projektu wynika, że każdy, kto będzie chciał zarejestrować działalność w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej będzie musiał posiadać tytuł prawny do nieruchomości, którą wskazuje we wniosku jako siedzibę biura. Jeśli przedsiębiorca nie będzie miał tytułu prawnego do wskazanej nieruchomości – zostanie wykreślony z ewidencji.

Eksperci uważają, że takie zmiany znacznie utrudnią życie przedsiębiorcom, które korzystają z tzw. wirtualnego biura. Takie osoby nie wynajmują bowiem konkretnego lokalu, tylko korzystają z adresu, w którym rejestruje się wiele firm. Na takie rozwiązanie decydują się m.in. informatycy, graficy czy architekci wnętrz.

„Gdyby nie takie usługi, wiele osób nie zdecydowałoby się na własną działalność. Dla wielu ważne jest, by minimalizować koszty funkcjonowania firmy” – uważa prezes firmy mBiuro Lechosław Gawroński. Wydaje się jednak, że po wejściu w życie tych nowelizacji przedsiębiorcy korzystający z wirtualnych biur będą musieli podpisywać umowy najmu lokalu. Z kolei Michał Jaskólski z Kancelarii Prawnej Świeca i Wspólnicy uważa, że przyjęcie tych zmian spowoduje, że niektórzy przedsiębiorcy będą musieli zmienić umowę najmu mieszkania, żeby móc dalej prowadzić w nich działalność.

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Łukasza Kuligowskiego Przedsiębiorca z tytułem do nieruchomości (dostęp ograniczony).

Zobacz artykuł

NSA: dawnego przychodu nie skorygujesz na bieżąco

Jeśli powstanie zdarzenie, które wpłynie na wartość wcześniej zaksięgowanego przychodu, to korekta powinna dotyczyć okresu, w którym powstał ten przychód. Taki jest wniosek z niedawnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Sprawa dotyczyła prywatnego uniwersytetu, który pobierał od studentów opłaty za studia zaoczne. Uczelnia nie była pewna jak ma postąpić w sytuacji, w której student w trakcie roku rezygnuje z nauki, a uniwersytet zwraca mu pieniądze. Uczelnia stała na stanowisku, że w takim przypadku może po prostu pomniejszyć bieżące przychody. Wystąpiła jednak do Izby Skarbowej w Poznaniu z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej w tej sprawie.

Dyrektor izby uznał jednak stanowisko uniwersytetu za nieprawidłowe i stwierdził, że uczelnia ma prawo skorygować przychody, ale korekta musi dotyczyć okresu, w którym został zaksięgowany pierwotny przychód, czyli opłata od studenta. Uczelnia skierowała sprawę do sądu, ale Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu podtrzymał stanowisko izby skarbowej. Sąd stwierdził, że z przepisów ustawy o CIT wynika, że korekta rozliczenia powinna dotyczyć okresu, w którym powstał przychód pierwotny. Identyczny był wyrok NSA w tej sprawie.

Więcej o tej sprawie pisze Patrycja Dudek w artykule Na bieżąco nie skorygujemy wcześniejszego przychodu (całość artykułu płatna).

Zobacz artykuł

Chcesz więcej takich inspirujących treści?

Zapisz się na "prawdopodobnie najlepszy" (zdaniem Czytelników)
newsletter biznesowy w Polsce!

Redakcja

Autor: Redakcja

Maciej Bielak - Coraz Lepszy Redaktor. Z wykształcenia jest historykiem i politologiem, a z zamiłowania dziennikarzem. Jego największym hobby jest muzyka jazzowa. Poza tym jest miłośnikiem reportażu i literatury rosyjskiej. Na portalu CorazLepszaFirma.pl pisze artykuły i przeprowadza wywiady.

3 października 2014     Wiadomości