Tylko klient, fabryka i aplikacja.
Wywiad z Michałem Piaseckim

Tylko klient, fabryka i aplikacja

Rozmowa z Michałem Piaseckim, współtwórcą firmy Tylko

Maciej Bielak: Jest Pan współtwórcą firmy Tylko, dzięki której klienci przy pomocy specjalnej aplikacji mogą projektować meble do swoich domów. Jak zrodził się pomysł na taką działalność?

Michał Piasecki: Pomysł dojrzewał przez wiele, wiele lat, a wynikał on z wcześniejszych działalności założycieli firmy. Wcześniej działaliśmy w sektorze usług, a każdy z pięciorga założycieli ma różne doświadczenie – od projektowania parametrycznego, czyli łączenia projektowania z programowaniem, przez wideoanimacje aż po tworzenie brandingu itp. Dzięki tym różnorodnym doświadczeniom byliśmy w stanie zrealizować tak złożony koncept. Wiedzieliśmy, że istnieje algorytmiczne wspomaganie projektowania i stwierdziliśmy, że warto spróbować dopuścić klienta do procesu dostosowywania mebli do jego potrzeb.

Kim są założyciele, o których Pan wspomniał?

Oprócz mnie są to Mikołaj Molenda, który jest architektem, Jacek Majewski i Hania Kokczyńska, którzy są grafikami i specjalistami od brandingu i wspólnie ze mną stworzyli studio Bridge, które było prekursorem naszej obecnej działalności. W studiu realizowaliśmy m.in. projekty dla Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju czy Europejskiej Agencji Kosmicznej. Piątym założycielem jest Beniamin Kuna, który ma doświadczenie w branży finansowej i dołączył do nas w połowie w 2013 r. Wtedy też postanowiliśmy rozwinąć koncept masowej customizacji jako start-up.

Jak działa Wasza aplikacja Tylko? Na czym polega jej innowacyjność? W jaki sposób klienci mogą projektować swoje meble?

Najpierw powiem o tym, co może zrobić klient. Otóż klient może co do centymetra dobrać wymiary półki czy stołu w taki sposób, żeby idealnie pasowały one do zadanej przestrzeni – klienci mogą zobaczyć ten model w swojej przestrzeni. Klient kupuje zatem meble on-line, ale jest to zakup nieobarczony żadnym ryzykiem. Jest to bardzo duża różnica w stosunku do większości obecnych internetowych sklepów meblowych. W przypadku półki klient może też określić wysokość regałów, żeby dopasować je do przedmiotów, które chce w danym miejscu trzymać. Do tego dochodzi aspekt estetyczny – klient może sobie wybrać wzór półki lub nóg od stołu. Klient może też wybrać materiał, z którego będzie wykonany dany mebel (półka może być np. wykonana z fińskiej sklejki, mającej opinię najlepszej na świecie, lub litego drewna). Ważne jest przy tym, że są to wysokiej jakości materiały.

Jakie produkty klient może zaprojektować przy pomocy Waszej aplikacji?

Obecnie są to 3 produkty: półka Ivy Shelf, stół Hub Table, zaprojektowany przez Yvesa Behara, oraz Totem Mill, czyli młynek do soli i pieprzu zaprojektowany przez Krystiana Kowalskiego.

Z jakimi jeszcze projektantami współpracuje Tylko?

Póki co z tymi dwoma, ale chcielibyśmy, żeby Tylko stało się platformą dla projektantów. Mamy już porozumienie o współpracy z kolejnymi projektantami, ale na razie wolałbym nie mówić, kim oni są, bo chciałbym, żeby to była niespodzianka dla naszych klientów.

Rozumiem. A jak powstają meble zaprojektowane przez klientów?

I teraz przechodzimy do tego, co jest niewidoczne dla klienta, a zapewnia mu dozę komfortu i pewności. W momencie zamówienia automatycznie generowane są wszystkie pliki produkcyjne, a także instrukcja złożenia, która jest inna dla każdego mebla zamówionego przez klienta. Następnie meble produkowane są na maszynach, które są sterowane numerycznie. Wszystko to powoduje, że wyeliminowana jest możliwość błędu ludzkiego i klient ma stuprocentową pewność, że produkt, który otrzyma, będzie identyczny jak ten, który stworzył przy pomocy naszej aplikacji. Automatyzacja produkcji jest korzystna także dla nas, ponieważ pozwala nam zoptymalizować koszty produkcji. Dzięki temu koszty produkcji naszych mebli, wykonywanych przecież na indywidualne zamówienie klienta, są porównywalne do kosztów produkcji masowej.

Niedawno Tylko gościło na prestiżowym London Design Festival. Jakie ma Pan wrażenia po festiwalu?

Bardzo pozytywne. Ludzie doceniali zarówno nasz pomysł, jak i wykonanie mebli. Mogę też dodać, że ostatniego dnia festiwalu udało nam się sprzedać większość produktów, które przywieźliśmy ze sobą.

Kto jest Waszym typowym klientem? Kto stanowi grupę docelową Tylko?

Generalnie jest to tzw. grupa kreatywna – ludzie w przedziale wiekowym 20-40 lat, którzy mają na co dzień kontakt z nowymi technologiami i umieją się nimi posługiwać, a także cenią sobie nowatorskie projekty, ale też nie mają czasu na ich wyszukiwanie i wykonanie.

Na czym opieracie swoją przewagę konkurencyjną?

W innych sklepach klienci też mają możliwość kupna mebli renomowanych projektantów, ale nie mogą sami ich zaprojektować. I na tym polega nasza przewaga konkurencyjna.

A jak to jest z cenami Waszych produktów względem konkurencji?

Mamy wyższe ceny niż Ikea, ale niższe niż salony produkcyjne – pozycjonujemy się gdzieś pośrodku. Naszym celem nigdy nie będzie konkurowanie cenowe z Ikeą, która maksymalnie redukuje jakość materiałów, z jakich wykonuje meble. My natomiast celujemy w innego klienta i oferujemy materiał wysokiej jakości, ale dzięki temu, że mamy zautomatyzowany proces i że działamy on-line, nie jesteśmy typowym sklepem, który musi wydawać pieniądze na magazynowanie czy showroomy. W efekcie jesteśmy tańsi niż inne marki mebli, które sygnują swoje projekty nazwiskami znanych projektantów.

Rozumiem. A skąd wzięła się nazwa Waszej firmy?

Wynika ona z naszego hasła: „Tylko klient, fabryka i aplikacja”. Inaczej mówiąc: usuwamy bardzo wiele elementów procesu zakupowego, które są obecne w wielu sklepach z meblami. Tak naprawdę przemysł meblarski jest jeszcze bardzo tradycyjny: klient musi pójść do showroomu, obejrzeć mebel, potem długo na niego czekać itd. Cała branża meblarska jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie digitalizacji. I my próbujemy myśleć o sobie jak o czynniku, który może popchnąć tę branżę w stronę digitalizacji poprzez eliminowanie pośredników.

Czy ta nazwa się sprawdza?

Tak, sprawdza się, bo jest łatwa do zapamiętania w każdym języku. Możliwość rejestracji domeny „.com” była dodatkowym atutem biznesowym.

Co uważa Pan za swój dotychczasowy największy sukces biznesowy?

Stworzenie innowacyjnego biznesu – stworzenie go w Polsce i pozyskanie finansowania całkowicie z zagranicy. Dla wielu inwestorów, którzy zaufali naszej firmie, była to pierwsza inwestycja w Polsce i wiem, że teraz są oni zainteresowani kolejnymi inwestycjami w naszym kraju. Bardzo byśmy się ucieszyli, gdyby pośrednim efektem istnienia Tylko było większe zainteresowanie zagranicznych inwestorów tym, co dzieje się w Polsce, bo potencjał polskich start-upów jest ogromny, a nie są one tak dobrze znane za granicą.

Jakimi wartościami kieruje się Pan w w biznesie?

Myślę, że przede wszystkim uczciwością i szczerością. Ważne są dla nas także wartości ekologiczno-środowiskowe, ponieważ nasz proces produkcyjny pozwala na lokalną produkcję – dzięki temu, że pliki produkcyjne są scyfryzowane, produkcja może odbywać się jak najbliżej docelowego klienta.

Jakie są plany Tylko na najbliższą przyszłość?

Mamy zamiar wejść na nowe rynki i poszerzyć katalog produktów. Na razie mogę powiedzieć tyle. Więcej będzie wiadomo za parę miesięcy.

I ostatnie pytanie: jakie są 3 najważniejsze rady, jakich udzieliłby Pan początkującym przedsiębiorcom?

Po pierwsze: nie słuchać osób, które mówią, że czegoś się nie da zrobić. Po drugie: słuchać swojego wewnętrznego głosu. I po trzecie: kierować się w biznesie swoją pasją.

Chcesz więcej takich inspirujących treści?

Zapisz się na "prawdopodobnie najlepszy" (zdaniem Czytelników)
newsletter biznesowy w Polsce!

Redakcja

Autor: Redakcja

Maciej Bielak - Coraz Lepszy Redaktor. Z wykształcenia jest historykiem i politologiem, a z zamiłowania dziennikarzem. Jego największym hobby jest muzyka jazzowa. Poza tym jest miłośnikiem reportażu i literatury rosyjskiej. Na portalu CorazLepszaFirma.pl pisze artykuły i przeprowadza wywiady.

23 października 2015     Wywiady